Jeszcze odkładam
Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom V
Jeszcze odkładam mówić o tych rzeczach,Które Pan prostym sługom swoim jawi...On, co swą prawdę nie zawsze na mieczachArchaniołowych niesie, lecz żórawiWędrownych liczy za swe apostoły,Z błękitów iść mi każąc między sioły.
A jako z główki gorczycznej nasienie,Tak strząsa rankiem nad ziemią tą duchyI pyłem kwietnym a zbożnym je żenie,Iż ponad polem tam i sam, jak puchy,Latają przed nim i jak motylowieBiali, na służbie jego trwają i na słowie.
A dzień przychodzi, w którym orły rączeZawściąga, skrzydła zbarczywszy im silne,A puszcza z gniazda pisklęta skowrończeW drogi dalekie i w ziemie mogilne,Iż dźwięczy ludom piosenka ich złota,Jako wieść dobra nowego żywota.
Comments
Loading comments…