Szum i pęd
Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom V
Szum i pęd mnie ogłuszył, stu harf słyszę granie!Huk wojny, walka; z wałów srebrnych biją działa...Krater pękł i lawina śniegów się wylała,Pęd orłów... po imieniu wabią się otchłanie.
Wielka symfonia! Fuga ogromna, wspaniała!Echo stworzenne głosu: — »I niech się tak stanie« —Śnił ją Mozart o tobie myśląc, Don Juanie,I »Requiem« nasłuchując, gdy mu je śmierć grała.
Dziw! Wskróś tego chorału przepaści i bezdnaSłyszę w dali stłumione, echowe odgłosy,Jakie niesie ze sobą noc cicha i gwiezdna...
Słyszę, jak szepcą trawy w łąkach nawskróś rosy,Jak pod wozem żniwiarzy skrzypi droga jezdna,Jak wiatrem rozechwiane na łanie drżą kłosy...
Comments
Loading comments…