Dodatek krytyczny
Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom VI
,Hańba tobie, ty Herodzie,W każdym kraju i narodzie!Hańba tobie skróś stuleci,Że mordujesz polskie dzieci!...
Krzyżowałeś ojce, matki,Teraz bijesz polskie dziatki.Do dwóch krzyżów przybył trzeci:Prusak męczy polskie dzieci.
Gdzie trzy krzyże na Golgocie,Wkrótce jutrznia wzejdzie w złocie,
Zmartwychwstanie tam zaświeciPrzez męczeństwo polskich dzieci.Karolina Budnikowa‘. Pdr.
,Jeszczeć ta rosa łzami nie kanie,,Jeszczeć ci pożyć, moje kochanie‘ Al, Pdr.
,Cichy a cichszy, bledszy a prostszy...Za czarnym borem śmierć kosę ostrzy,Za czarnym borem śmierć kosę klepie,Kładą się bujne trawy po stepie‘ Al, Pdr.
,(Niech pieśń i miejsce to zapachnie kwiatem,Gdzie krew przelana była pokutnika...Niech się rozśpiewa skróś, niebem i światemOgnio-Serafów harfiana muzyka...Niech śmierć i miłość tchem swym mnie obwieje,...Wyciągam ręce... roztapiam się... mdleję...)‘ A.
,Tylko mi dajTe bratnie wzruszyć dusze‘ Pdr.
,A tak na krańcu stoję tutaj ziemiMyślami memi‘ Pdr.
O, jest mi dobrze! Wy moi tam wszyscy,Tak tutaj żywi, tak widni, tak blizcy,Że zaraz za mgłą, za zorzą, za gwiazdąCzuję me gniazdo...I wprost z pól naszych przynoszą mi faleGłosy i żale‘ Pdr.
,Więc w każdej porze i o każdej chwiliUsłyszeć mogę, co wy tam mówili‘ Pdr.
,Wicher tylko orze ziemię w brózdy i zagony,Tuman tylko rzuca ziarno na kąkolu plony‘LCh.
,Indziej porwał pracownikiŻycia bój i ruch,Indziej porwał myśli, serca i chęci i moce...— Smętny chodzi duch narodu przez pola sieroce‘. LCh.
,Gdzie serdeczne moce? —Smętny chodzi duch i płaczePrzez pola sieroce‘ Odk.
,O wy, ciche, wy, uśpioneW długą noc i w cień!Późno słońce wasze wschodzi,Późno wstaje dzień...Z waszych siewów — czarne kłosy i gorzkie kołacze,Nieoschnięte wasze rosy, nieotarte płacze...
Kto wywiedzie pług na łany,Pieśni puści głos?Kto posieje złote żniwoPod pobrzęki kos?...Zapomnianej pracy dziale — kto ci odda znoje?Kto ukocha chleb twój czarny, wody twojej zdroje?...
O, najcięższym z bólów ziemiJest — martwoty ból!...Nieobsiane ludu pole— Najsmętniejszem z pól...
Ziarno życia nie runieje, ptak tam nie świegoce,Tylko smętny duch tam chodzi, przez szlaki sieroce!‘ LCh.
,Snop cierniowy miał nad głową,I zwinięte skrzydła czarne,I twarz cichą, piorunową‘ Pdr.
,Takie miej aromatyI taką szatę, srebrnym szytą ściegiem‘ Pdr.
,I zbudują z nich domy i w domach osiędąI błogosławić myśli onej będą‘. Pdr.
,I jestem w każdym dreszczuTej wieczorowej ciszy,A kto tchu ziemi słucha,I mój dech w nim posłyszy‘ Pdr.
,A wskróś dróg ziemskich lot brać mi bez końcaW światło! Do słońca‘ Pdr.
,Wśród łężnych niwWśród orlich ani wśród słowiczych gniazd‘ Pdr.
,Zadumane moje oczy,Twarz schylona i zakryta.W izbie mojej pusto, ciemno,Widzę przecież, jak nademnąW szafirowych pól roztoczyŁan gwiaździsty gdzieś zakwita.Dusza moja w gwiazdach czyta‘. Pdr, TgN, TgI.
Comments
Loading comments…