Przeklęty los (Konopnicka, 1915)
Przeklęty los błyskawic, co się palą w ciszyI osypują w ciszy fosforycznym kwiatem!Przeklęty, gdy za niemi grom żaden nie dyszy,By zatrząść zestarzałym i bezwładnym światem!
I grom ten jest przeklęty, co bez śmierci bije,Po którym nie drżą ludy i nie płoną lasy...Uderza — przecież cała stara nędza żyjeI w starej pleśni drzemią starych bezpraw czasy.
Przeklęty los! I jedno i drugie się spaliI padnie w nic i w ciemność i w głuchotę wieku,I niczem nie zaważy na tej sądnej szali,Na którą krzywdy swoje kładziesz — o człowieku!
Comments
Loading comments…