Przygoda nieuka (1922)

Na trzy mile, het, od Wólki,Każdy kotki zna Anulki,— Z czego? — może chcecie spytać,A no, bo się uczą czytać!

Mruczusiowi, w lewo, w prawo,Elementarz jest zabawą;Filuś trafia też litery,Kładąc na nie łapki cztery.

Ale Burek!... Straszne rzeczy,Co się ten kot nie nabeczy,Nie namiauczy przy czytaniu!Ba, przy sylabizowaniu!

Woła Ania do nauki:A ten — smyrt, — i dalej sztuki:To w śpiżarni kąśnie szperki,To pozrzuca owcze serki.

To go z kuchni i od garnka— „A psik!” — pędzi precz kucharka.A niech wróbla gdzie zaoczyNa najwyższą gałąź skoczy.

Aż raz, patrzy, serwis stoi.Chce polizać, lecz się boi,Nie wie, co to, nie chce pytać,Napis jest — nie umie czytać.

Wącha, patrzy, aż ozorekWystawiwszy, liznął korek...Jak nie miauknie! Jak nie wrzaśnie!„Gwałtu!” — A to pieprz był właśnie.

Boli, piecze, szczypie, strzyka.Skórka zlazła mu z języka.Filuś się za boki chwyta...— A czemuż to waść nie czyta?

Comments

Loading comments…