Radosnym biesiadnikom (Konopnicka, 1915)
Radosnym biesiadnikom z uwieńczoną głową,Z piersią pokrytą strojnie chlamidą godową,Dzień słoneczny, co w żarach kąpie swoje oczy,Wino niechaj w kielichy róż szkarłatnych toczy!Błyski słońca nie nużą wesołej źrenicy,Uśmiechy szczęścia lecą, jako strzały złote...Lecz kto w piersiach ma smutek, a w sercu tęsknotę,Ten czeka nocy, jako cichej powiernicy.Łzami zmęczone oko mruży się przed słońcem,Skroń blada, jak kwiat, więdnie pod tchnieniem gorącem,Duch się zwija sam w sobie, jak nocne powoje...Lecz gdy gwiazdy zabłysną w błękitnem przeźroczu,Podobne do spojrzenia ukochanych oczu,Jakże błogo im zwierzać łzy i smutki swoje!
Comments
Loading comments…