Sam sobie brama...

...Sam sobie brama i sam sobie droga,Raz tylko wyszedłem z Boga!Jeden On tylko dech swój dałDla wszystkich dusz i wszystkich ciał,Raz tylko palce tworząceUmaczał w glinieW zaraniu dnia,A kształtów wszechtysiąceI wpierw i ninie,Wyrzeźbił — ja!

Oto idę z krwi wrzątku,Przypodoban dzieciątku,Czający się lewNa nieba i ziemi moce.A zaś odchodzę w nocePrzez ból, przez krew,Czający się cieńNa rozświt, na dzień...Za czas, za chwilęWzmagam się w sile,Runieję w pyle...Ziarno istnienia — już czuję życia głód,Już chwytam życia siły,Źdźbło wzeszłe gdzieś z mogiły...Już słońce mnie wyzłaca,

Już biorę życia ruch...A to jest moja praca,Mój wiekuisty trud.Ja dech Boga tworzący, ja lew, ja cień, ja duch!

Comments

Loading comments…