Szkolne przygody Pimpusia Sadełko — 9

Pytacie się, miłe dziatki,Co też Pimpuś robił wtedy?— Pimpuś?... Ależ ten niecnotaZnów nawarzył świeżej biedy!

Właśnie pani Matusowa,Uczuwszy się zdrowszą nieco,W nocnym czepku i w pantoflachDo sypialni szła ze świecą,

Kiedy nagle w korytarzuWrzask piekielny się odzywa...— Nic innego, dom się pali! —Myśli wdowa ledwo żywa.

Bez tchu biegnie, drzwi otwiera,Patrzy... Aż tam, koniec świata!Prześcieradła, kołdry, jaśki,Cała pościel z wiatrem lata.

Filuś miauczy przyduszonyPoduszkami wśród pokoju,Sofinetka biegnie skarżyć,W negliżowym bardzo stroju.

Łupiskórka i TrojaczekDrą się, jakby w lesie żbiki,A na łóżku Pimpuś stoi,Wódz tej całej bijatyki.

— Jezus Marja!... — Pani woła,Załamując łapki obie. —Co ja, wdowa nieszczęśliwa,Z tym hultajem dzisiaj zrobię?

Jak tam poszła cała sprawa,Jak się wszystko to skończyło,O tem nawet, drogie dziatki,I wspominać mi niemiło.

Tyle tylko wam opowiem,Że nazajutrz przez dzień całyFiluś, Lizus i TrojaczekPrześcieradła z łóżek prały.

A zaś Pimpuś, w pustej sionce,Bez munduru dla pokuty,Od samego musiał ranaZ całej pensji czyścić buty.

Comments

Loading comments…