Toast (Konopnicka, 1915)
Szalony, kto chce na morskiej głębiGasić pragnienie, co mu krew kłębi.Kto do szerokiej przylgnąwszy fali,Z nią się podnosi i w przepaść wali.Szalony!... Życie, wielki piwniczy,Poda mu puhar pełen goryczy...Morza i bez nas w przepaście płyną —Niech żyje wino!...
My tyle właśnie mamy zapału,Ile go mieści czara z kryształu;Tyle uniesień, co pian w tej czarze,I tyle ognia, co w tym puharze.Płomień z Helotów piersi nie bucha...Brzęk szkła tak bawi, jak brzęk łańcucha...Wielkich klęsk — wielkie serca przyczyną —Niech żyje wino!...
Ludy się kędyś prą falą mętną,Szumem ich wzbiera dziejowe tętno,Nad żaglem trzeszczą maszty przegniłe...To tylko żyje, co żyć ma siłę!A nam tymczasem młynek na strudzeObraca plewy swoje i cudze...Górą mielizny! Na głębiach — giną.Niech żyje wino!...
Comments
Loading comments…