Wędrówka sieroty

Wiodły ją te polne dróżki,Modre chabry i ostróżki,Wiodła ją ta miedza szara,Śpiew skowronka, brzęk komara,Wiodły ją te szumne kłosy,Łężne trawy w perłach rosy,Wiodła ją ta zorza złota, —Bo sierota.

Oj, lesie, ciemny lesie,Oj, głos się przez cię niesie,Oj, szumią w tobie drzewa,Oj, cichość twoja śpiewa.

Wiodły ją te brzozy dróżki,Mchy zielone z pod jej nóżki,Wiodły ją ci te kaliny,Leśne gąszcze i drożyny,Wiodły ci ją dęby, sosny,Szum głęboki, szum żałosny,Wiódł ci ją bór przez swe wrota —Bo sierota.

Oj, lesie, ciemny lesie,Oj, głos się przez cię niesie,Oj, szumią w tobie drzewa,Oj, cichość twoja śpiewa.

Wiodły ją te skalne szczyty,Ten świat górski, w niebo wzbity,

Wiodły ją te szumne zdroje,Na te zamki, na pokoje..Wiodły ją te orle pióra,Ta stojąca w śniegach góra,Wiodły ją te huczne wiatry,Do królewskich komnat Tatry —Wiodła ją ta zorza złota,Bo sierota.

Oj, lesie, ciemny lesie,Oj, głos się przez cię niesie,Oj, szumią w tobie drzewa,Oj, cichość twoja śpiewa.

Comments

Loading comments…