W kolebce z polskiej lipy...

W kolebce z polskiej lipy kiedyś kołysana,Zrozumiałaś ty sercem tę wielką myśl Jana.Więc wcześnie poszłaś z sierpem i z pieśnią na żniwoI zebrałaś snop złoty, swą sławę poczciwą.

Dziś, gdy chleb z tego snopu rozdzielasz dla braci,Czemże ci ziemia twoja za miłość zapłaci?Gorzkie rosy ją poją — i mętne jej wody,I kwiatom jej brak słońca — i myślom swobody.

Przecież — gdy nas porzucisz, słowiku tej ziemi,Polecą, by się poić pieśniami twojemi,I serca nam polecą za chmurką tą ptaszą,Boś ty Polką prawdziwą, tyś chlubą jest naszą.

Comments

Loading comments…