W smutku (1922)
I drobne kwiecie płacze łzami rosy,I drobne serce boleść uczuć może...Smutno ja dzisiaj poglądam w niebiosy,Mój Boże!
Mówią, iż życie ciernista jest droga,I że nie zawsze przyświeca jej zorze...Ale ja ledwo odchodzę od proga,Mój Boże!
I jestem jeszcze, jak pisklę bezpióre,Co ostrych wichrów wytrzymać nie może...Osłoń mnie od nich! Odegnaj złą chmurę!Mój Boże!
Idę i płaczę, jak idą sieroty,W ciemności błądzę, i sercem się trwożę...O, niech mi znowu zabłyśnie świt złoty,Mój Boże!
Comments
Loading comments…