Wianki (Konopnicka, 1922)

A ta modra rzekaOgniami się pali;Wesoła drużynaPłynie po jej fali.

Wesoła drużynaChwyta kwietne wieńce,Co je zaplatałyTych panienek ręce.

Na wysokim brzeguPanieneczka stała,Modremi oczkamiNa wianek patrzała.

Płyńże, mój wianeczku,Po tej bystrej fali,Póki się ten ogieńŚwiętojański pali.

Płyńże, mój wianeczku,Do brzegu drugiego,Pytaj się tam ludziO braciszka mego.

Mój braciszek miłyWędruje po świecie,A ja mu posyłamTe różane kwiecie.

Comments

Loading comments…