Z Trzykrólową gwiazdą
Wędrowali Trzej KrólowieZ za dalekich mórz,Nie wiedzieli, że za nimiIdą łany zbóż.Nie wiedzieli, że do szopyWszystkie nasze walą chłopyNa tę jasność zórz!
Słucha jeden, słucha drugi,Skąd tak cudny głos?A to śpiewa nasz skowronekZa pobrzękiem kos!A to nasze łany, grzędy,Wyśpiewują te kolendySkróś porannych ros!
Przyszli króle do Betleem,Aż tu nowy cud!Pyta Jezus: — »A gdzież chłopy,Co tu przyszły z bud?Gdzie Mazury, Podlasiaki,Krakowiaki i Ślązaki,Gdzie mój polski lud?...«
Nie zawstydzi się przed KrólmiZa swe dary chłop,
Nad kadzidło i nad myrręPachnie żytni snop...A pszenica się migotaOd szczerego cudniej złotaPod niebieski strop.
I stanęli wszyscy kołemTak, jak wyszli z chat,I huknęli — »Pochwalony« —Na caluśki świat...Odhuknęły góry, lasy:— »Pochwalony po wsze czasyBóg nasz i nasz brat!«
Comments
Loading comments…