Za współbraci (1922)
O Chryste, któryś, żyjąc na tej ziemi,Łzy nasze widział i naszą niedolę,Oto za ludźmi, za braćmi swojemi,Głos dziś do Ciebie podnosi pacholę!
Matka to moja mówiła mi droga,Że pacierz dziecka anielskie ma pióra,I pierwszy z ziemi przylata do Boga,Gdy nad nią nieszczęść zamroczy się chmura.
O usłysz głos mój! O przyjmij błaganieZa tych, co żyją w żałości i w męce,Za tych, co sami strudzili się, Panie,Daremnie wznosząc ku niebu swe ręce!
Za tych, co łakną i chleba, i słońca,Za tych, co idą w pielgrzymkę tułaczą,Za tych, co krzywdy nie widzą swej końca,Za uciśnionych, co milczą i płaczą.
Za biedne dziatki z pod niskiej gdzieś strzechy,Za tych, co w pocie dźwigają swe brzemię,Za opuszczonych, pragnących pociechy,Błagam Cię, Panie, za całą tę ziemię!
O spojrzyj na nią! O przykłoń jej ucha!Niechaj nadziei w Twe słowo nie traci.Wszakże najrychlej Bóg dziecka wysłucha,Gdy nie swojego chce szczęścia, lecz — braci!
Comments
Loading comments…