Babcia (Pawlikowska-Jasnorzewska, 1927)
Za lat pięćdziesiąt siądzie przy fortepianie(będzie miała wówczas wiosen siedemdziesiątcztery)babcia co nosiła jumperyi przeżyła wielką wojnę nudną niesłychanie.Babcia, za której czasów jeździły tramwaje,samolot pierwszych kroków uczył się po niebie,a ludzie przez telefon mówili do siebie,nie widząc się nawzajem.Babcia pamiętająca Krakusa i Wandę,a w każdym razie Piłsudskiego i Focha,która się upajała jazz-bandemi odbierała listy od listonosza,której młodość zeszła marnie, bez kikimobilu,biofonu, wirocyklu i astrodaktylu,wpatrzona w film swój zblakły z uśmiechem tęsknoty,zagra na fortepianie staroświeckie foxtrotty.
Comments
Loading comments…