Chinoiserie (Pawlikowska-Jasnorzewska, 1927)
Nie poto chcę jechać do Chinby widzieć piękne świątynie,wieżę jakąś Ming czy Tsin,lub pejsaż w Kao-linie.Przecieżpóki mam twarz białą z różowem,bez kurzych łapek na skroni,marzyć o tem lub owemnikt mi nie wzbroni.Otóż:Chcę jechać do chińskiej miłości,chcę jechać do chińskiej wiśni,najłatwiej tam i najprościejsen chiński mi się wyśni.Możejakiś szumiący dostojnik,nieznany, żółty i ciemny,w ramionach jedwabiem strojnychnauczy mnie chińskich tajemnic?
Jakich?Tajemnic laki, herbaty,płaskich tak liść kapeluszy,pagód i smoków rogatych,i mojej własnej duszy.
Comments
Loading comments…