Góry (Pawlikowska-Jasnorzewska)
Jak ciche są te góry, gdy leżą pod śniegiemzaszyte w biały całun kosówkowym ściegiem.Choć na pozór nieżywe, są tylko w letargu.Czasem wstrząsną się, z piersi zrzucą stosy piargówi przeciągną się we śnie. Wówczas, jak garść liści,spadają z nich najlepsi, najpierwsi turyści.Towarzysze ich potem zaszywają w płótnoi niosą w dal, w niziny, ścieżką bladą, smutną...
Comments
Loading comments…