Listopad i listonosz (Pawlikowska-Jasnorzewska, 1927)
Jest listopad czarny, trochę złoty,mokre lustro trzyma w ręku ziemia.W oknie domu płacze żal tęsknoty:Niema listów! Listonosza niema!
Już nie przyjdzie ni we dnie ni w nocy,złote płatki zawiały mu oczy,wiatr mu torbę otworzył przemocą,list za listem po drodze się toczy!
Listonosza zasypały liście,serc i trąbek złocista ulewa!ach i przepadł w zamęcie i świścielist, liść biały z kochanego drzewa!...
Comments
Loading comments…