Obraz cnoty

OBRAZ CNOTY

Oto macie ideał człowieka,Podług waszych pojęć, moi drodzy.Uśmiechnięty. Nie klnie. Nie narzeka.I nikomu nie stoi już w drodze.

Samolubstwa w nim nie odnajdziecie,Które z bólem stwierdzacie u bliźnich.Piędzi miejsca nie zajmie wam w świecie.Jeszcze ziemię wam sobą użyźni.

Żony wasze już go dziś nie nęcą.Wół ni osioł ani żadna z rzeczy...Obojętny. Uroczysty nieco.I niczyim już głupstwom nie przeczy.

Co miał — rozdał. Z wolą czy bez woli.Nawet zrzekł się swej powietrza części.Niech więc wieniec uznania okoliTen ideał bez krwi i bez pięści.

Bez pragnienia, bez buntu, bez siły,Bez przekory, namiętności, pychy!

— Cnót obrazie, moralistom miły,Nie zwycięzco, a ustępco cichy!

Takim widzieć chciałabyś każdego,Czujna cnoto, dewotko zgorszona!Bez zarzutu, dalekim od złego,I niech pachnie jak świeca zgaszona...

Złóż błogiemu dygi i pokłonyI oddreptaj, pokrzepiona skrycie,Pełna wzgardy dla nieuciszonych,Płomienistych, niebezpiecznych życiem!

Grzechy ludzkie, żywe, gorączkowe,Pochwalone bądźcie tym wierszem!Żyjcie myślą, uczynkiem i słowem,Od krwi tęższe i od serca szersze!

Comments

Loading comments…