Ptaki wiosenne (Pawlikowska-Jasnorzewska, 1922)
Ptaszek na sztacheciesąsiedniego ogrodupiłuje szklaną piłąpiosenkę żałosną. —
Przed chwilą grał na fleciez melodyjnego lodu,lecz słońce flet stopiłoi w kroplach rozniosło. —
Tam znowu inny, wyżej,uparcie jak chińczykkiwający głowątrzęsie dzwonkiem ze szkła. —
Krokusy rosną, chyże,w kolorowej słodyczy,jakby na ziemię płowącała tęcza zeszła. —
Trawa wzrasta nagle,jak ciągnięta ręką,pachną niewidne kwiaty,powietrzne balsaminy,
a kos w czarnem gardletoczy nutę mięką,zaczerpniętą przed latyw studni Meluzyny. —
Comments
Loading comments…