Ropucha (Pawlikowska-Jasnorzewska)
Ropucha wyszła z trawy i siadła na ziemi,przeciągnąwszy się z trudem przez zeschnięty patyk.Patrzy prosto przed siebie ślepiami złotemi,dysząca bryła ciała w jadowity batik.
Musztardowa w kwadraty ciemniejsze i bledsze,z bryzgiem martwego złota na każdym kwadracie,siedzi, śni. Nagle skacze wysoko w powietrzejak wiedźma rozpłaszczona na swojej łopacie.
Comments
Loading comments…