Ropucha (Pawlikowska-Jasnorzewska, 1922)

Ropucha wyszła z trawy i siadła na ziemi,przeciągnąwszy się z trudem przez zeschnięty patyk.Patrzy prosto przed siebie ślepiami złotemi,dysząca bryła ciała w jadowity batik.

Musztardowa w kwadraty ciemniejsze i bledsze,Z bryzgiem martwego złota na każdym kwadracie,siedzi — śni. Nagle skacze wysoko w powietrzejak wiedźma rozpłaszczona na swojej łopacie.

Comments

Loading comments…