Do poety (Szembekowa)

Przestań śpiewać! szkoda głosu...Nie patrz w górę! bo cię zgnietą...Dziś igraszką zmienną losu,Już nie wolno być poetą!...Przestań śpiewać!... Pieśń twej duszyAni przejmie ani wzruszy...Ty ją światu dasz w dziedzinie,Ona wzleci!... i zaginie...Bo świat piosnek już nie słucha,Już nie wierzy w ideały,Ni w poloty wieszcze ducha,Ni w natchnienia święte szały!...Pragniesz sławy?... Nie marz o niejZ lutnią w ręku, w noc gwiaździstą...Chcąc laur ujrzeć na twej skroni,Dziś być musisz realistą!

Niech fantazya cię nie łudzi,Choć marzenia z prawdą splata,Patrz na ziemię! Patrz na ludzi!Życia farsy i dramata!...W nich masz dosyć materyału,Dość są śmieszne i dość krwawe,Byś bez natchnień ideału,Realizmem zdobył sławę!...

Comments

Loading comments…