Ostatnia kołysanka

Noc była jasna, chłodna i cicha,Świat cały we śnie spoczywał,Czasami tylko smętny głos mnichaUroczą ciszę przerywał...

Szeptał on psalmy — psalmy żałobnePrzy łożu konającego,I nucił pieśni, pieśni podobneDo szumu wiatru morskiego...

A chory leżał z różańcem w dłoni,Tą kołysanką uśpiony,A jej słuchały fale na toni,I gwiazdek złotych miliony..................

»Spokojnie śpij, — o synu mój!Twych ojców miecz przy boku złóż,Bo długich lat zacięty bój,Dla ciebie jest — skończonym już!

Smutny dziś kraj, — złamana broń,Zsiwiały włos, — urwana pieśń,Pod jarzmem kark, — bezwładna dłoń,Na mieczach rdza, — na grobach pleśń...

A w ustach wciąż — stłumiony jęk,A w głębi ran — kipiąca krew!A w uszach wciąż — kajdanów brzęk,A w głębi serc — rozpaczy śpiew!

I to nasz wróg śmie życiem zwać!...Bodajby sam mógł raz tak żyć!Okowy swe, jak wściekły rwać!I wiecznie w nie okutym być!!...

...Dlaczegoś drgnął — wytężył wzrok,Zacisnął pięść, namarszczył brwi,Prawicą swą uderzył bok,W ostatnią noc, załaknął krwi?!...

Uspokój się... Dziś w pochwie broń,Zsiwiały włos, — urwana pieśń,Pod jarzmem kark, — bezwładna dłoń,Na mieczach rdza, — na grobach pleśń...

Uspokój się, o synu mój!Wszak walka twa skończona już,Zdejm z głowy hełm, zdejm pancerz twój,Lecz ojców kord w dłoń naszą złóż»!!..................Nazajutrz kiedy błysła jutrzenka,Z snu rozbudzając świat cały,Umilkła mnicha dzika piosenka,Tylko bałwany jęczały...

Comments

Loading comments…