Nocturno

Noc spadła głucha, bez gwiazd i miesiąca —W burzanach nawet wietrzyk nie szeleśnie,Nad wodą wierzba zeschłe liście strąca,Lub śpiące ptaszę zamajaczy we śnie....Zda się, że kwiatów słychać oddech cichyPrzez zatulone płynący kielichy.

Brzegiem jeziora dwa złączone cienieSuną się zwolna pośród drzew gromady —A ciszę mąci lekkie głosu drżenie,Co się podstępnych fal obawia zdrady —Słowa, jak rosa spadają w toń ciemnąI niosą spowiédź miłości tajemną:

— „Luba“ — świat nocy oponą spowity,Cicho śpi teraz.... Daj mi dłonie obie!...Rankiem tak szliśmy przez łąk malachity —Te same drzewa kłaniały się tobie,Te same ptaki, co tam śpią — dziś rankiemNad twoją głową wzlatywały wiankiem,Jakbyś ty z niemi na gniazdku siadała —Albo téż była tych ptasząt kochanką,Że aż mnie zazdrość o te ptaki brała....

Pomnisz, pagórek woniał macierzankąI z łąk przecudne dopływały wonie —Więc na pagórku usiadłaś, na tronie —A jam ci znosił w podarku klejnoty:Szafir bławatów i maków rubinyI brylantami lśniący jaskier złoty —Pęki korali z rumianéj kalinyI szmaragdowe liście, a na berłoWysmukłą lilję białą — z rosy perłą.Sam u twych kolan, niby paź nieśmiały,Chyliłem czoło przed twym majestatem,Pytając z żalem, dlaczego świat cały,Ziemia i niebo nie jest tylko kwiatem,

Aby go zerwać mogły moje dłonieI u stóp twoich położyć przy tronie....Słońce, snać taką myśl grzeszną spostrzegło, —Bo aż się całe żarem rozpaliłoI na najwyższy szczyt nieba wybiegło —Rażąc nas ciągle swoich grotów siłą;Lecz tobie jakaś lipa przygarbionaCienistym płaszczem okryła ramiona.Niech jéj Bóg za to nie daje okwitać!...Ale od śnieżnych kwiatów dotąd siwa,Niech opowiada, gdy ją zechcą pytać,Że pod nią — kiedyś, tu.... para szczęśliwaWyznała sobie serc swych tajemnicęI ją za marzeń miała powiernicę....Albo niech lepiéj schylona staruchaMilczy i w sobie swą opowieść chowa —Świat takich zwierzeń dziś nieszczerze słucha,A gdy je późniéj rozstrzępi na słowaI na wiatr rzuci, by leciały echem,To jak kwiat z ostem — pomięsza ze śmiechem!

Pod cieniem nocy, tu od ludzi zdalaMożemy śmiało rozmawiać oboje,

Chyba nas zdradzą drzewa, wiatr, lub fala!...To złóż na usta wszystkie słowa twojeI pozwól zdjąć je ustami mojemi,Aby nas nic już nie zdradziło ziemi.Cóż?... milczysz?... Luba, w twojéj drobnéj dłoniOdpowiedz taka nieśmiała i drżąca —Czuję rumieniec tu — na twojéj skroni!“...

Noc była głucha, bez gwiazd i miesiącaI zalewałyrozlewały woń kwiatów kielichy —I daléj płynął miłości szept cichy....

Comments

Loading comments…