Dumka na wygnaniu

Gdyby orłem być,Lot sokoli mieć,Skrzydłem orlem lub sokolemUnosić się nad Podolem,Tamtem życiem żyć!

Droga ziemia ta!Myśl ją moja zna!Tam najpierwsze szczęście moje,Tam najpierwsze niepokoje,Tam najpierwsza łza.

Tambym noc i dzień,Jak zaklęty cień,Tambym latał jak wspomnienie,Pierś orzeźwiał, czerpał tchnienie,Boże! w orła zmień!

Gdyby gwiazdką być,Nad Podolem tkwić!Jasnem okiem w noc majową,Nad kochanki lubej głowąDo poranka lśnić!

Albo z poza mgły,Zsyłać słodkie sny,Jak w jeziora tle przejrzystem,Odbijać się światłem czystem,W kropelce jej łzy.

Tam bym noc i dzień,Jak zaklęty cień,Niewidzialnem patrząc okiem,Zachwycać się jej widokiem,Boże! w gwiazdkę zmień!

Próżno się tych dniObraz duszy lśni —Zapłacz, luba, gorzkim płaczem,Nad kochankiem, nad tułaczem,Co był miły ci.

Biedni, biedni my!Wspomnieć serce drży,Orły lecą, gwiazdy świecą,Nad Podolem gdzieś daleko,A na oczach łzy.

M. Gocławski.

Comments

Loading comments…