Mazur podolski
Lazła niegdyś z pleców skóra,Darł ją ruski pazór,Jednak Polak szedł mazura —Hej, nie masz jak mazur!
Dzisiaj bracia pierzchły chmury,Innych trzeba tańców:
Posłuchajcie, jak mazuryGrzmią śród Pragskich szańców!
Hej któs Polak, staniesz w parze,Jak dawniej bywało.Biały Orzeł na sztandarze,A przygrywa działo!
Wszak nie оbcе ci te dźwięki,Ktoś swobody synem —Zna je echo z pod DubienkiPomni pod Raszynem.
Tam wesoło, tam nad WisłąKruszą się kajdany;Tam zbawienia słońce błysło,Dalej i my w tany!
Czemże gorsza nasza niwa,Niż wiślańskie wody?Jedna matka nieszczęśliwa,Jednakie nam rody.
Toż Bóg i za nami stanie,Wszak ta ziemia nasza,Dalej Bracia Podolanie!Dalej do рałasza!
Nie rzucim go, ni odbiegniem,Pokąd dźwignąć zdolni —Dalej! albo w gruzach legniem,Albo będziem wolni!
Comments
Loading comments…