Ogniwo
Dalej Bracia! stańmy w koło —Znane nam w tem drogiem koleKażde serce, każde czoło:Bracia! to nasze Podole.
Wydarła nam zła godzinaWszystkie drogie skarby nasze;Lecz wszak tam dom, tam rodzina,Gdzie nasz oszczep i pałasze.
Nieszczęśliwych ojców plemięWkrótce rzucić będzie trzebaI tę opłakaną ziemię,I te wolne niegdyś nieba.
Może los nas ztąd pożenieTam, gdzie słówko polskiej mowyNiepojęte ma znaczenie,Jak zatarty głaz grobowy.
Po dalekich brzegach może,My wygnańce i tułacze,Gdzieś z bezdroża na bezdrożePoniesiem nasz jęk i płacze.
I obca pierś lodowataTchem ulgi łez nie osuszy,Obcy nie ma serca brata,Obcy nie ma bratniej duszy.
Bracia! nam w losie oboimPrócz nas, nikt nic nie wyjedna:A gdzie jedna dola swoim,Tam niech będzie i pierś jedna.
W koło Bracia! w naszem koleOżyje przeszłość szczęśliwa!W niem Ojczyzna, w niem Podole,W niem! — a my jego ogniwa!
Comments
Loading comments…