Bez chaty — IV

Zabierz gości w inną część ogrodu,Ja spać będę trochę tu wśród chłodu.

Chodźcie! chodźcie! siądźcie tu przy bramieI zagrajcie co dziadzi i mamie.

Patrzaj mamo jaka ona blada,I niewidzi, a tak ślicznie gada,Jak kanarek nasz.

A umiecie wyCoś o wojnie zagrać? takie śpiewyBardzo lubię.

To dobrze, paniczu!

A może wy głodni? jeść wam trzeba?Władziu! idź im przynieś z domu chleba.

Niechże tobie, maleńka dziecino,Mlekiem, miodem późne dni opłyną,Za twe serce dobre — niech te bóle,Co u twojéj matki śpią na czoleJako ciernie — ciebie nie okrwawią.

Co oni nam mówią?

Błogosławią.

A na honor, że grupa nielada —

Nowy Oedip w spódnicy i bladaAntygona — góral — byłby cudny,Gdyby tylko nie był taki brudny,I jak kwiczoł chudy — cha! cha! cha!

Bracie, słyszę śmiech jakiegoś Lacha,Kto się tu z nas śmieje? — o czarniejsząMusi mieć ten człowiek pewnie duszęNiźli ta noc, co mnie wciąż otacza,Gdy się umie śmiać z nędzy tułacza.Ja niemogę śpiewać przed tym śmiechem,I śpiewanie takim ludziom grzechem.

Co ten góral gra teraz, o mamo,Że mi płakać chce się znów tak samo,Jako wtedy, gdyśmy z tobą razemDo tateńki skutego żelazem

Do ciemnego lochu szli, gdzie siedział.Zkąd ten góral o tém się dowiedział.

Znam, znam piosnkę, boleści piosnkę —Zdaje mi się, że znów cierpię mękę —Żem znów w wicher sybirski owianyW śniegu stoję i liczę kurchanyCoraz nowe, bez krzyżów, co ludniąTe pustynie — jęki mogił dudniąPo méj duszy.

Przestań, przestań smucić nas człowiecze,Patrzaj! dziadzio siwy pełen żalu,I łza duża mu przez palce ciecze —Coś innego grajcie nam góralu.

Co on gra znów? każ mu niech przestanie,Bo bluźnierstwem dzisiaj takie granie —Dosyć krwi już, dosyć, — teraz trzebaNa cud czekać, co nam spadnie z nieba.

Zkąd ty umiesz takie dziwne granie?

Ze mnie, ze mnie, paniczu łaskawy,Bo ja niemam chaty — to w ból krwawyKażda piosnka mi się zbroczy panie,I dla tego bolesne me granie.

Módl się. Bóg wysłucha módł dziecięcy.

Słyszysz bracie! co mówi: cierpieniePacierz skończy — w pacierzu zbawienie.Módl się!

Módl się — i nic — nic więcéj!

Comments

Loading comments…