W grobowcu
Nad mą minioną przeszłością grób stoi —I Aniół biały niewinności mojéjŚpi u grobowca, a dawne wspomnienia,Jak lampy palą się wśród grobów cienia. —I nikt, nikt z ludzi ciemnéj tajemnicyGrobu nie ujrzy — oprócz ciebie jednéj,Coś trochę szczęścia dała duszy biednéj.Podaj mi rękę — po schodach ciemnicyIdźmy przez pleśnie i przez nić pajęczą;A jeźli w drodze pod nogą zajęczą,Zasyczą dawne grzechy, jako gady —To nie odwracaj wtedy twarzy bladéj;
Lecz pocieszając tul w białe ramiona,Aż syk, twym głosem przydeptany, skona. —A potém usiądź i słuchaj, jak w skruszeOtworzą tobie zardzewiałą duszę,I grzech mój każdy do nóg ci się rzuci. —A gdy się blada twoja twarz odwróci,I da pogardę zamiast rozgrzeszenia —To zamknę znowu méj duszy sklepienia,I myśl o szczęściu milcząc zamknę w sobie,I „requiescat“ napiszę na grobie.1862.
Comments
Loading comments…