Do majstrów

— A jak to się, tramwajarzu, korbą kręci?— A jak to się, motorniczy, włącza prąd?Hej, po szynach twa maszyna dalej pędzi,Ale dokąd, przyjacielu, ale skąd?

— A jak to się wątek łapie, panie majstrze?Gdy czółenko po osnowie błyska w krąg?Przy warsztacie stoję, — patrzę, — jak w teatrze,A ile tu kółek — ząbków, ile rąk?!...

W hucie szklanej, — czy to prawda? — jak na uczcie,Po świetlicy szkło się jarzy — blask i huk!...— Hej! pokażcie mi to wszystko i nauczcie,Żebym z wami cudowności poznać mógł!

Ja tak samo znam osnowę i mam wątek,Prądy włączam, szkło roztapiam — w wierszach mych!I dlatego, — zauważcie na początek:Ze słów moich wstaje ogień, pędzi wichr!

Comments

Loading comments…