Żegnaj mi pieśni (Romanowski, 1913)
Żegnaj mi, pieśni! może na zawsze, —Może już nigdy nie zabrzmisz mi!Inne dziś śpiewy — dziksze i krwawszeMiotają sercem. Miast lutni stal!O! i boleści sroższe i łzawsze;Cierń niepewności w sercu mem tkwi...Luba piosenko, mnie ciebie żal!
Kiedym raz pierwszy w życiu zanucił,To mi się zdało, żem cały rajNowo ubarwił, — ze snu ocuciłI ziemi nowy darował kwiat.A jako anioł, co nieba rzucił,Był mojej myśli wiosennej maj!...Oh! z taką pieśnią słodko iść w świat!
Serca wnet bratnie zadrgały ku mnie —O słodki dla mnie każdy był dzień!
Mogłem po ziemi spoglądać dumnie:Drużyna wkoło a w ustach śpiew!I choć uczucia zagrały tłumnie,To się zlewały do pieśni brzmień...A dzisiaj? pieśnią — czyny i krew!
O żegnaj pieśni! pieśni ma złota!Nie wiem, czy kiedy znajdziemy sięNa tej ciernistej drodze żywota!...Chwila rozstania zbliża się już!Znikaj boleści! precz, precz tęsknota!O, nie wstrzymujcie na drodze mnie,Na drodze burz!
1854.
Comments
Loading comments…