Cisza (Romanowski, 1913, Czy niebo myśli moje czyta)
Cisza!... Czy niebo myśli moje czyta,Myśli w twe serce patrzące?Strop, jak opona nademną rozbita,Śle mi promienie z gwiazd lśniące.
Ziemia wieczornym otulona cieniemUcichła jak w śnie dziecina,Czy wie i ziemia? Czy mojem marzeniemI ona marzyć zaczyna?
Patrzę w twe serce, dziewczę!... ono ciche;Czyste jak lilia, pokorne,W proch przed niem zginam ducha mego pychę,W proch ciskam myśli niesforne.
I tak bez myśli rwących, promienistych,Z skrzydłem zwieszonem z ramienia,Do twoich oczu, do gwiazdek przeczystych,Tęsknię do twego spojrzenia.
Gdy spojrzysz, szczęście piersi me otacza,Jakby mi anioł niósł wieści,Że Bóg duchowi mojemu wybaczaI pychę i jej boleści.
Cicho!... Pieśń moja w modlitwę się łamie,Serca podwaja się bicie...Czemuż tak cicho z tobą ramię w ramięNie wolno przejść mi przez życie?!...
1862.
Comments
Loading comments…