Do... Prośba o orła (Romanowski, 1904)

Sam krzyż? O, krzyża nie dawaj mi, siostro!Z pierwszą jam marzeń i uczuć godzinąWziął krzyż i ciernie w sercu tkwiące ostro —Jak mi to brzemię cięży, wiesz, dziewczyno.

A jeśli krzyż mi wyszyć chcesz koniecznie,Wyszyjże orła na odwrotnej stronie —Orła, co biały, a ku słońcu wieczniePatrzy i trzyma miecz ostrzony w szponie.

Dość już tych modłów bezczynnych do Boga!Walk nam nie wolno dla krzyża pominąć!Jam ptak — od Boga szablę mam na wroga;Mnie walczyć — w walce, patrząc w słońce, ginąć!

1858.

Comments

Loading comments…