Iskro nadziei (Romanowski, 1913)
Iskro nadziei! jeżeliś snem tylko,Pocóż tak jasną czarujesz mnie chwilką?Poco? — ach! cierpień dawnych czyż za mało?!Wiele, ach wiele serce przebolało!Zgaśnij, mych uczuć nie kołysz goręcej,Bo cierpię więcej.
Pięknaś! jak zorza wstająca z pomroku,Różowem światłem tlisz łzawemu oku!Za wielkie szczęście! — uchodź zalotnico,Zanadto nęcisz — ach! za piękne lico,Abym twej krasie — twym słowom uwierzył,Ja, com ból zmierzył.
Bez wzajemności iść mi w świat daleko,Jako bez echa głosy z lutni cieką,Śnić na przepadłe, kochać na przepadłe,Śmiechem dla świata krasić lico zbladłe!Aż się nademną spełnią sądy boże; —Kochać? a może . . . . . . ?!
28 października 1857.
Comments
Loading comments…