Kiedyż? (Romanowski, 1904)

Nam dzisiaj tak w duszach, jak kiedy się wiosnaZ zimowej wyrywa niemocy:To smutek i żałość, to zorza radosna,To rozpacz, jak wicher północy.

Ach, kiedyż za ciebie w bój skoczym spragnieni,O Polsko, ty matko miłości?I kiedyż przy huku dział, trzasku płomieniPodniesiem okrzyki wolności?

I kiedyż uczynim, swobodni oracze,Lemiesze z pałaszy skrwawionych?Ach, kiedyż na ziemi już nikt nie zapłacze,Prócz rosy pól naszych zielonych?

1857.

Comments

Loading comments…