Sen ziemi (Romanowski, 1913)
Niebiosa lśnią gwiazdami,Jaskrawo księżyc lśni,Śnieg pada brylantami,Pod śniegiem ziemia śpi.
Śpi cicho, utrudzonaMocą jesiennych burz;Z niebios jej sny do łonaZesyła księżyc — stróż.
I śni się jej, że wdziewaCzarowny wiosny strój,Że słowik pieśń jej śpiewa,I szemrze srebrny zdrój.
I śni, że ją miłujeNad wszystkie światy Bóg.W błękity, śniąc, wstępuje:Przechodzi niebios próg.
I śni, że ją wulkany,Rozdarły wszerz i wzdłuż,Że ogniem zieją rany,Spienione bezdna mórz.
I śni, że jest strąconaW ochłanie,otchłanie, w czarną toń;I leci przerażona, —O gwiazdy trzaska skroń!
Wstrzęsła się, więc kojąceStróż wierny sny jej śle:Stroi ją w kłosy drżące,We srebrnej kąpie mgle.
1863.
Comments
Loading comments…