Zachcenia (Romanowski, 1863)
Dola mi sprzyja; gdzie zwrócę oczyTwarz mię spotyka życzliwa,A jednak smutek serce mi toczy,Tęsknota duszę porywa.
Tam — tajemnicze nęcą mnie światy,Któremi cicha noc pałaI chciałbym takie obaczyć kwiaty,Jakich ta ziemia nie miała.
I pragnę ujrzeć zmartwychwstająceNarody z anielską chwałą —Albo pioruny takie paląceBy się aż niebo spękało.
I słyszę nocne słowików granie....Wiosenno — błogo tak wszędzie.Ach! kiedyś — kiedyś wszystko się staniePiękniejszem, lecz mnie nie będzie.
1859.
Comments
Loading comments…