Zachcenia (Romanowski, 1913)

Dola mi sprzyja: gdzie zwrócę oczy,Twarz mię spotyka życzliwa,A jednak smutek serce mi toczy,Tęsknota duszę porywa.

Tam — tajemnicze nęcą mnie światy,Któremi cicha noc pała,I chciałbym takie obaczyć kwiaty,Jakich ta ziemia nie miała.

I pragnę ujrzeć zmartwychwstająceNarody z anielską chwałą —Albo pioruny takie palące,By się aż niebo spękało.

I słyszę nocne słowików granie...Wiosenno — błogo tak wszędzie...Ach! kiedyś — kiedyś wszystko się staniePiękniejszem, lecz mnie nie będzie.

1859.

Comments

Loading comments…