Że umrzeć mam
Translated by Emil Zegadłowicz
Że umrzeć mam — przenigdy światom nie uwierzę.Jam wieczna młodość — wieczny sen w girlandy gwiazd i róż spowity;wbijam wzrok w słońce! — W sercu mem przepych i szczytów szczyty:ja sam!
Wtem... drogę mi zagradza cierniowych głogów zasiek.Koronę bólu dźwigam — pomny cierpienia słodyczy!Już tonę bez pamięci w złowrogiej topieli goryczynieubłaganie!
Świszczą dokoła strzały — ból zwija w kłąb centaury,zewsząd mnie jad zatruwa, jak szata Dejaniry.Już gorze we mnie duch! — O, nie ugaszą go przewały, wiryoceanicznych wód!
Tak żegnam się z nadzieją — marzeń mnie zżera zmora,powiodła mnie na stos — dziś w krwawych mrę płomieniach...Czyliż z popiołów wstanę — czyż wzlecę w jutrznianych przestrzeniachjak Feniks?
Pierzchajcie lęki! — Mamidłom próżnym kres!Nie wszystek spłonę — nie! — Przybywaj serc otuchobym mężnie idąc w śmierć — powrócił z wielką skruchądo siebie — sam!
Comments
Loading comments…