Jutrem życia dzień się zwiększa
Translated by Emil Zegadłowicz
Jutrem życia dzień się zwiększa,dzień wczorajszy życie mniejszy,— wszakże zawsze masz przed sobąjeden tylko dzień — dzisiejszy.
„To“ zastąpić może „tamto“,„tamto“ mija — „to“ się rodzi —— tak, gdy tobie słońce kona,komuś właśnie słońce wschodzi.
Otoć się zdaje: nowe falena tensam brzeg wpadają zgrają,że nowa jesień się wyzłaca —...tesame liście z drzew spadają.
Wiosna się wonnym snem wyzwalaz zimowych lodem spiętych jarzem;i sama śmierć — tak się wydaje —nowego życia jest szafarzem.
Tak z mijających chwil rozbiegujedna się prawda lęże płona:że wieczność sama sobą rośniei całym światem rządzi — ona!
Niechajże rok bieżący mija,niech mrą godziny w mgle, w zasłuchu —ty skarbu swego strzeż przezornie,skarbu co lęże się w twym duchu.
Jutrem życia dzień się zwiększa,dzień wczorajszy życie mniejszy,— wszakże zawsze masz przed sobąjeden tylko dzień — dzisiejszy.
Zwidzenia pełne nagłych olśnień,które błyskanie w mroku kryśli —te jedne trwają wciąż bez zmianyw mrzących otchłaniach wiecznej myśli.
Comments
Loading comments…