Część druga — I
Translated by Michał Koroway-Metelicki
Szatan (powieść wschodnia) Lermontowa
„Skan zawiera grafikę.O, przebacz, ojcze, swej Tamarze,Zaniechaj gniewu raz twojego,Ja sercu milczeć nie rozkażę,Nie płaczę z żalu daremnego...Napróżno do nas tłumną rzesząPiękni młodzieńce przybywają...Czyż w Gruzji dziewic już nie maja?Nie będę żoną. Niech nie śpieszą!...O, nie bądź, ojcze, tak surowy!Tyś sam już spostrzegł: każdy nowyDzień niesie sercu nowe blizny,Jam jest ofiarą złej trucizny!Niepokonaną marą targaMnie duch zły — ciężka moja skarga!W klasztorne powiedź córkę progi,Tam nie dostąpi mię pokusa
Tam się pozbędę serca trwogi,Tam mię obroni moc Chrystusa.Nie zaznam w świecie już wesela...Niech więc świętego gmachu cisza,Niechaj zawczasu smutna celaPrzyjmie mię, jak grobowa nisza“.
Comments
Loading comments…