Część druga — III
Translated by Michał Koroway-Metelicki
Szatan (powieść wschodnia) Lermontowa
Pomiędzy dwoma pagórkamiŚciany skrywały się klasztoru,Zamknięte były szeregamiTopoli drzew i drzew jaworu.Gdy mrokiem gęstym noc spadała,W oknach za kratą mniszki drgałaLampa wśród ciemnych fal przestworu.Migdałów drzewa cień rzucały,I stróże grobów — krzyże stałyW milczeniu niemem i ponurem;Chór ptasi śpiewał z drugim chórem;A po kamieniach w szumnej grozieŹródeł chłodzących dźwięczne faleLeciały — skacząc, i przy skaleŁącząc przyjaźnie prąd w wąwozie,Pędziły dalej w inne strony,Wśród krzów, ozdobnych w kwiatów szrony.
Comments
Loading comments…