Część druga — XIII

Translated by Michał Koroway-Metelicki

Szatan (powieść wschodnia) Lermontowa

Jak Peri spiąca — cicha, miłaLeżała w trumnie bez tchu łona;Bielszą i czystszą, niż osłona,Bladością pięknych lic świeciła.Powieki szczelnie już zakrzepły...Lecz któżby nie powiedział, Boże,Iż wzrok cudowny zbudzić możePromienne jasnym brzaskiem zorze,Lub pocałunek druha ciepły?Ale napróżno promień złotyPo nich ożywcze ślizgał groty,I usta krewnych w niemym smutkuJe całowały już bez skutku,Bo gdzie śmierć pieczęć położyła,Tam jej nie zerwie żadna siła!

Comments

Loading comments…