Część pierwsza — VIII

Translated by Michał Koroway-Metelicki

Szatan (powieść wschodnia) Lermontowa

Po raz ostatni dziś pląsała...Niestety! wcześnie ją czekałaSpadkobierczynię tę Hudała,Swobodną, rzeźwą i wesołą,Nic nie wiedząca o serc bliźnie —Niewola w obcej jej ojczyźnieI nieznajomych ludzi koło.Więc często chmurka wątpliwościNa lica jasne padła mrokiem,Lecz ruch jej pełen był lekkości,Wyrazu, wdzięku i skromności,Gdy się ślizgała tańców krokiem.I gdyby szatan przelatując,W on czas swe oczy na nią rzucił,To dawnych braci swych żałując,Z westchnieniem wzrok-by wnet odwrócił...

Comments

Loading comments…