Wtóry
Mikołaja Sępa Szarzyńskiego Poezye
Zwyczaje, dom, urodę, kiedym była żywą,Kto znał moję, musiał mię sądzić za szczęśliwą.I samam na fortunę narzekać nie śmiałaI na on czas, gdym wdzięcznej matki postradała.Bowiem ociec nie dał znać sieroctwa i, trochęPotrwawszy, równą matce dał mi Bóg macochę.A snadźci, by był tenże chciał wieków przedłużyć,Mogłam lepiej, niż matki, jej dobroci użyć.Com to rzekła? Macochać była; w tym znać dała:Trzech dni, do nieba idąc, czekać mie nie chciała.
Comments
Loading comments…