Scena ośmnasta
Translated from French by Tadeusz Boy-Żeleński
Pocieszne wykwintnisie (1926)
SCENA OŚMNASTAGORGONI, MAGDUSIA, KASIA, JODELET, MASCARILLE, GRAJKIGORGONI
A, szelmy jedne, pięknieście mnie urządziły, jak widzę! Ładnych rzeczy dowiaduję się od panów, co wyszli przed chwilą!MAGDUSIA.
Ach, ojcze, to niegodziwa sztuczka, to co oni nam zrobili.GORGONI
Tak, niegodziwa sztuczka, ale która jest zapłatą za wasze błazeństwo, szelmy! Wzburzyło ich do żywego wasze przyjęcie, a ja nieszczęśliwy za was muszę wypić całą hańbę.MAGDUSIA Ale przysięgam, nie minie ich zemsta, choćby mnie to życie miało kosztować. A wy, hultaje, śmiecie się jeszcze pokazywać, po swojem zuchwalstwie?MASCARILLE
Tak przemawiać do markiza! Oto świat! Przy najmniejszej odmianie losu odwracają się od nas ci, co wprzódy na rękach nas nosili. Chodźmy, kolego, chodźmy szukać szczęścia gdzieindziej; widzę, że tu szanują jedynie czcze pozory, a nie umieją ocenić nagiej cnoty.
Comments
Loading comments…