Wieści kruków

Translated from Ukrainian by Sydir Twerdochlib

Co dnia lecą kruki, wrony,Co dnia kraczą z każdej strony:»Tam spalono,Tam stracono,

Tam schwytano,Tam zabrano,Uwięziono,OślepionoI cichaczemUduszono…Kra - kra - kra!

Po wsiach chłody,Po wsiach głody…Od chałupy, do chałupyZ popem śmierć gromadzi łupy:Popa kieszeń pustką świeci,Śmierć umiera: ciężkie sieci!…Czart na skrzypcach z tyłu gra,Depce trupy… kra-kra-kra!

Czegoż wy patrzycie? — płaczcie!«— Kruki, wrony, — o, nie kraczcie…Wszyscyśmy tu głusi snać…— »Jakżesz to się mogło stać?«

— Wilczem zielem nas upito,W nasze uszy gwoździe wbito,Potem wszystkim łby skręconoI na wolność żyć puszczono.Noc my prześpim, dzień przedyszym,Wszystko widzim, a nie słyszymI nie zgadniem łby strutemi,Co też to na naszej ziemi —

I nie wiemy już, — szaleńce, —Czyśmy wolni, czy też jeńce…

Nagle chmary wron wzleciały,Wrzasły, śmiechem zawrzeszczały…— Kra, kra — wolni! kra — nie jeńce!To szaleńce! to szaleńce!

Comments

Loading comments…