Przemiany — XLIV

Translated from Latin by Bruno Kiciński

Tych, gdy na lekkich skrzydłach nad morzem wzlatali,Ktoś postrzega i stałość ich miłości chwali;O innej zmianie z pierwszej wspomina powodu.»I ten pochodzi także z królewskiego rodu,Co dziś — wskazał na nurka — wśród morza się kryjeI ma cieniutkie nogi, a szeroką szyję.Jeśli chcesz dojść dokładnie jego rodu śladów,Wiedz, że miał Assaraka i Ila naddziadów;Pradziadem był Ganimed, którego król bogówW postaci orła uniósł do niebieskich progów.Dziada w Laomedoncie, ojca miał w Pryamie,Który w ostatnich latach panował w Pergamie.Bratem jego był Hektor, a gdyby był w stanieOprzeć się Esak swemu nieszczęściu i zmianie.Kto wie, czyby Hektora sławą nie przechodził,Choć to Hektor się z córy Dymasowej rodził.Esaka Granikowi, jak wieść dawna niesie,Aleksyra w Idejskim porodziła lesie.Zgiełkiem miasta pogardzał, blask dworu go raził,Lubił wsie, których duma i przepych nie skaził.Rzadko chodził na młodzi trojańskiej zebrania,Lecz miał serce nie dzikie, skłonne do kochania.W upał u ojcowskiego chłodzącą się brzegaPiękną córę Cebrena, Hesperję postrzega:Płonie i biegnie za nią; ona tak ucieka,Jak łani, kiedy wilka postrzeże z daleka,Jak kaczka przed jastrzębiem pierzcha na jezioro.

On skory jest przez miłość, ona z trwogi skorą.W tem wąż, ukryty w trawie, pierzchającej nog꯹dłem rani i jadem zaraża niebogę;Z życiem i bieg jej ustał. Esak konającąObjął: »Biada mi, biada — woła mową drżącą —Chciałem, lecz nie tak srogą cieszyć się wygraną.Dwóch nas ciebie zgubiło: ja biegiem, wąż raną.Moja zbrodnia jest większa, w krwi ją własnej zmazę:Na pociechę twej śmierci, śmiercią się ukarzę«.Rzekł i rzucił się w morze z wystającej skały.Ale Tetys przez litość zanurzyć się w wałyNie pozwala i skrzydła płynącemu dajeI upragnionej śmierci przeszkodą się staje.Esak, żyć przymuszony, gniewem się obruszaI dręczy się w więzieniu chciwa wyniść dusza.Wzlata na nowych skrzydłach i w wód morskich łonieZanurza się, lecz próżno, bo w nich nie utonie.Zgonu jednak próbuje. Już wysechł z miłości,Przez wychudłe golenie ostre widać kości;Głowa jego wystaje, szyja się przedłużaI z tego ma nazwisko, że się w wodach nurza.

Comments

Loading comments…